Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 listopada 2015

Seria Assasin's Creed : Syndicate i Black Flag najlepszymi tytułami - recenzja okiem kobiety

 photo av3_zpsqhpfzuba.png
   Moja przygoda z graniem w gry rozpoczęła się jakieś 23 lata temu, kiedy to jako mały gówniarz walczyłam z rodzicami o kolejkę do grania w "Rambo" i "Commando" na ZX Spectrum. Choć nie ogarniałam co się dzieję na ekranie telewizora i do czego służą te biegające kwadraciki to i tak miałam ubaw po pachy. Potem był pierwszy komputer i "Skunny: save our pizzas", gra którą umiałam przejść na pamięć i do tej pory nie wiem jak ja to robiłam, gdyż jest cholernie trudna. Zaliczyłam w życiu wiele tytułów na PC ze wszystkich gatunków : od "Simsów" po serię "Half life" i na "World of Warcraft" kończąc. Mimo mojego długoletniego doświadczenia w graniu dalej jestem mniej niż przeciętnym graczem. W FPS'y czy sportowe radzę sobie tragicznie, logiczne i RPG'i już lepiej. Ogarniam je na tyle, żeby czerpać z nich radość na normalnym poziomie trudności. Teraz w wieku dorosłym przyszedł czas na konsolę. Czemu w odwiecznej wojnie PC vs. konsole przesiadłam się na pudełko podłączone do TV? To jest temat na inną notkę, teraz skupię się na grach.



środa, 21 października 2015

5 niezawodnych sposób na naukę

 photo av3_zpsqhpfzuba.png
   Kiedy jesteśmy dziećmi i proces uczenia się przychodzi nam najłatwiej to jest totalny brak chęci do tego. Gdy już mamy te 25+ i zaczynamy sobie zdawać sprawę, że uczenie się nowych rzeczy jest fajne i przydatne, to ni cholery nie ma na to czasu, a jak już znajdziemy czas to idzie nam to jak jazda rowerem o kwadratowych kolach po kocich łbach. Znajome odczucia?  Jeśli tak to zapraszam do czytania dalej, jeśli nie to albo jeszcze nie doszliście do tego sami (to też zapraszam do lektury) albo jesteście geniuszami i wcale nie potrzebujecie rad.

niedziela, 18 października 2015

5 win do 20 zł, które mogą zaskoczyć

 photo av3_zpsqhpfzuba.png
   Zacznę od tego, że nikogo nie namawiam do picia. Ba, pewnie zdziwię niektórych, ale nawet jestem przeciwna alkoholizowaniu się w ramach rozrywki i zabijania czasu. Lista negatywnych wpływów alkoholu na nasz organizm jest długa i obejmuje wszystkie układy człowieka. Mimo to, ta trucizna towarzyszy nam przez całe dorosłe życie przy różnych okazjach i tylko nieliczni decydują się na abstynencję alkoholową. Dla tych co jednak nie zrezygnowali z niego i cenią sobie jego smak, a przy tym nie mają w portfelu tyle, żeby wydać jednorazowo większą sumę na butelkę trunku z procentami przygotowałam listę 5 win do 20 zł za butelkę, które mogą zaskoczyć.





środa, 14 października 2015

Makijaż dzienny - miejski kamuflaż

 photo av3_zpsqhpfzuba.png
  Na początku podkreślę, że nie jestem dyplomowanym psychologiem, ani nawet żadnym. Cały ten tekst jest oparty na moich prywatnych przemyśleniach i nie jest poparty badaniami.

   "Poniedziałek, wczesna godzina, zbyt wczesna na cokolwiek, tak chciałoby się pospać jeszcze, ale nie... trzeba zrobić makijaż, bo przecież nie zaserwuje światu traumy od samego początku tygodnia w postaci siebie w naturalnym looku, wyjść bez makijażu buahahahaha dobry żart." Myślę, że większość kobiet przeżywa taki "dramat" każdego dnia, ja na pewno. Makijaż został moim codziennym rytuałem, szczerze tak się do niego przyzwyczaiłam, że mój naturalny wygląd zaczął być dla mnie obcy i taki nijaki bezpłciowy , a kiedyś przecież maxem było pomalowanie rzęs, użycie pudru i nawilżająca pomadka.

makijaż

poniedziałek, 12 października 2015

Poniedziałkowy przegląd gazetkowy. Cotton Ball Lights, torebki Wittchen w Lidlu, drogerie


Jestem gazetkowym potworem. To fakt. 
Uwielbiam oglądać, przeglądać, wyszukiwać okazje i poddawać się szponom konsumpcjonizmu.
Markety i drogerie oferują nam co tydzień super oferty i promocje.
Bez zbędnego gadania zapraszam do oglądania :)





środa, 7 października 2015

Wojna o szkolny sklepik.

 photo av3_zpsqhpfzuba.png

   Już od ponad miesiąca w szkolnych sklepikach obowiązuje zakaz sprzedawania „śmieciowego jedzenia”, ale dalej ten temat wzbudza wiele emocji. Bo to ograniczanie wolności, podważanie autorytetu rodziców (co to będzie jak dziecko dowie się, że colka którą pije codziennie do obiadu jest niezdrowa :o ) z drugiej strony walka o zdrowie dzieciaków.

Jako dietetyk jestem za czy przeciw?

Szczerze?